10 produktywnych rzeczy, które robię podczas długiej podróży 0
10 produktywnych rzeczy, które robię podczas długiej podróży

W długiej podroży można zetknąć nos ze smartfonem albo posłuchać audiobuków, ale jest też kilka innych sposobów na to, aby zrobić coś dla siebie. Mam już wypracowaną listę swoich aktywności w czasie podróży i bardzo ją sobie chwalę ponieważ nie marnuję czasu, uczę się nowych rzeczy, a nawet po prostu o siebie zadbam. Co więc robię?

1. Mam lekkie "ocd" więc zawsze zaczynam od sprzątania torebki, kalendarza i telefonu. Ale za to jak później przyjemnie się zabiera za inną robotę!

2. Ćwiczę oczy. Mam całkiem dobry wzrok ale odkąd trafiłam na metodę Batesa staram się wcielać ćwiczenia oczu w swoją rutynę.

3. Ćwiczę staw skroniowo-żuchwowy. Odkąd kilka lat temu mój staw skroniowo-żuchwowy prawie odmówił posłuszeństwa staram się o niego szczególnie dbać. Nie zdajemy sobie sprawy jak ważną i wielką pracę wykonuje ta część naszego ciała a związane z nim problemy pojawiają się niestety coraz częściej z powodu garbienia się i spędzania dużej liczby godzin przed ekranem komputera.

4. Ćwiczę jogę twarzy. Najczęściej w samochodzie, bo joga twarzy może poważnie wzbudzić wątpliwości naszych współpasażerów. Joga twarzy to świetny sposób na zachowanie młodego wyglądu i elastyczności twarzy. Bardzo lubię krótkie filmiki instruktażowe Yogattractive.

5. Masuję niedoceniane palce i stopy.

6. Ćwiczę mięśnie dna miednicy. Można to spokojnie robić na siedząco. Polecam najpierw skonsultować się z fizjoterapeutą i uroginekologicznym i dobrać najlepszy dla siebie zestaw ćwiczeń. Dno miednicy to nie tylko zdrowe narządy wewnętrzne ale i płaski brzuch!

7. Nie przepadam za audiobookami, ale chętnie słucham ciekawych podcastów i "tedów". Youtube jest pełen fajnych wystapień, a na przykład na kanale Karoliny Sobańskiej zawsze znajdę jakiś ciekawy dla mnie podcast.

8. Wkuwam kilka nowych słówek. Na przykład angielskie: niezapominajki, jamnik, koparko-ładowarka czy turbosprężarka (forget-me-not, dachshund, backhoe loader, turbocharger). I zawsze kilka nowych do przodu!

9. Jeśli jadę z paczką znajomych proponuję grę towarzyską. To sposób podpatrzony u Joasi Glogazy, która nawet napisała na ten temat książkę (W to mi graj). Nigdy nie byłam fanką takich gier, ale przekonałam się do takiego sposobu spędzania czasu i interakcji ze znajomymi. I nie raz jest porządna kupa śmiechu i kreatywności, a do tego poznajemy się jeszcze lepiej.

10. Oczywiście czytam też dobre książki i jem coś zdrowego. Tą część mojej podróżniczej rutyny najbardziej lubię latem. Wypatruję więc straganów warzywnych aby kupić moje ukochane maliny, poziomki lub borówki amerykańskie.

veeterzy-82538-unsplash

Uwielbiam podróżować pociągiem i często jest to dla mnie porządnym resetem i medytacją, dlatego spokojnie pozwalam też sobie nie robić nic podczas podróży i cieszyć się sielskimi widokami za oknem. A to przecież też potrzebne i produktywne :)

N.

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl